Fascynacja

Chyba każdy przechodził ten stan. Przeczytaliśmy lub obejrzeliśmy dzieło pewnego człowieka i… zafascynował nas. Zapragnęliśmy się czegoś o nim dowiedzieć. Bardzo często stojąc przed dziełem malarskim, architektonicznym lub rzeźbiarskim mam nieodparte wrażenie, że rozumiem zamysł, czuję myśl jaką kierował się artysta. Osoba kształtująca widziane piękno staje mi się nagle bliska, warta poznania, myśląca tak jak ja.

Oczywiście kwestia filmu jest jeszcze bardziej prosta. Tu nawet nie muszę sobie twórcy wyobrażać, on stoi przede mną ukryty za cienką warstwą szkła. Emocje są widoczne, czasem w przypadku aktorów o wyższym kunszcie nawet namacalne, a jeśli dodamy do tego osoby genialnego scenarzysty i reżysera! Powietrze jest aż ciężkie od przeżywanych wzruszeń. Jednak film jest sztuką bardzo sugestywną, oddziałuje na nas dzięki narządom słuchu i wzroku, czym żadna inna sztuka (prócz filmowi pokrewnych jak teatr czy performance) nie może się poszczycić. A nawet mimo tego ułatwienia, jest niewiele filmów, które są naprawdę arcydziełami. Taki jest już charakter sztuki, człowiek musi stworzyć mnóstwo miernoty, by z ogółu wyłoniło się kilka wyjątkowych dzieł. Tak należy to traktować. A nawet czasami wśród dzieł uznanych za przeciętne przez ogół, możemy znaleźć coś bliskiemu nam, a przez to wyjątkowego.

Przez niezwykłą sugestywność i w wielu przypadkach prostość filmu, większość osób jest w dzisiejszych czasach zafascynowana właśnie aktorami. To oni wiodą prym, zaraz obok gwiazd muzyki i starym tworem, pod nową nazwą tzn. celebrytami. Popularność myślicieli, pisarzy oraz artystów sztuk plastycznych opiera się w głównej mierze na potędze filmu. W zbiorowej świadomości pojawia się nazwisko przedstawicieli tych profesji, gdy pojawia się ekranizacja ich dzieła lub biografii. Popularność komiksu w ostatnich latach również opiera się na potędze dziesiątej muzy. Oczywiście zjawisko nie jest do końca negatywne, jeśli prowadzi do fascynacji i bliższego poznania z innym rodzajem sztuki niż film.

Pomijając ten długi wstęp, przechodzę do listy osób których sztuka w szczególny sposób mnie zafascynowała, niepełnej, ale w kolejnych wpisach możliwie uzupełnianej.

-Olga Boznańska – w jej dziełach czuć niesamowitą melancholię i tajemniczość, w niektórych okresach twórczości jej obrazy charakteryzowały się pociągającą miękkością kolorów.

– Wasilly Kandinsky – po prostu kolorystyka, podczas gdy niektóre dzieła abstrakcyjne są niesamowicie depresyjne i momentami bezsensowne, ten zdolny rosjanin potrafił przenieść na płótno kolory przepięknie, energicznie współgrające ze sobą.

– Caravaggio – gra światła i cieni w najdoskonalszym wymiarze, a w dodatku emocje na twarzach postaci, ich grymasy są oddane w sposób doskonałe.

-Fałat – kocham śnieg, a malowane przez niego pejzaże zimowe są niesamowite! 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s